o projekcie
Niejasności zaczynają się tam, gdzie coś przestaje być całkiem oczywiste. W języku znamy to dobrze: słowa potrafią znaczyć więcej niż jedną rzecz, zdania zostawiają miejsce na niedopowiedzenie, a sens czasem pojawia się dopiero po chwili. Fotografia działa podobnie. Obraz pokazuje fragment świata, ale jego znaczenie nigdy nie jest całkowicie zamknięte. Zawsze zostaje odrobina przestrzeni - na interpretację, na wątpliwość, na własne skojarzenia.
Język i fotografia łączy pewna czułość. W fotografii mówi się o światłoczułości - zdolności materiału do reagowania na najmniejsze zmiany światła. W języku podobną rolę odgrywa uważność na znaczenie: na to, jak drobna zmiana słowa potrafi zmienić sens całego zdania. Niejasności są próbą połączenia tych dwóch wrażliwości. Patrzenia, które nie szuka jednoznacznych odpowiedzi, i języka, który potrafi zostawić miejsce na ciszę.
Galeria działa w dość nietypowy sposób. Zdjęcia układają się losowo przy każdym otwarciu strony. Matematycznie oznacza to ogromną liczbę możliwych kombinacji - większą, niż można sobie wyobrazić. W praktyce więc za każdym razem pojawia się trochę inna opowieść.
Może właśnie tyle istnieje niejasności - ile sposobów patrzenia na te same obrazy?